Owsiany początek
przedwiośnie początkiem zmiany nawyków żywieniowych, to i mięta w czajniku rośnie Dzisiejszy dzień jest kolejnym dowodem na to, że przypalenie wody, czy gotowanie parówek w foli i do tego w czajniku elektrycznym, powinny już dawno zniechęcić mnie do zawab w kuchni, a już na pewno w deserowego speca kulinarnego. Podobno prosty, przepisz na kluseczki z kaszy mannej, prostym się nie okazał i już wiem, że jest ponad moje kulinarne zdolności i zamiast kluseczek pojawił się ogromny glut manny w moim koszu. No nic, w końcu zawsze wiedziałam, że kiedy Bóg rozdawał talenty kulinarne, ja stałam zupełnie w innej kolejce, tylko teraz trzeba przypomnieć sobie co to za kolejka była ;) Mam nadzieję , że to nie ta, w której rozdawali miłość do słodyczy. Choć tylko w ten sposób jestem w stanie wytłumaczyć, czemu tak ciężko mi się rozstać, nawet na tydzień ze słodyczami i tym samym mam kolejną nieudaną próbę za sobą. Więc cukier nadal jest obecny ...