Polędwiczka z nutką myślicielstwa.....
Drugie podejście do polędwiczki i sosu okazało się bardzo udane i nie wiem czy to przez ostatnie dni urlopowego lenistwa czy jednak poczatek narodzin kulinarnej smykałki ? ;) Dzisiejsze podejście okazało się trafione i sos i polędwiczka wyszyły mega. Oczywiście przepis zmodyfikowałam pod siebie tym bardziej duma rozpiera, że tym razem wyszło bezproblemowo. No i tak to drugie podejscie sprawiło, że zaczełam się zastanawiać nad promowaniem współczesnych teorii coachnigowych i rozwoju osobistego, które mówią, że jesli nie wychodzi, coś nie pasuje nie naprawiaj tylko z tego zrezygnuj bo przecież szkoda życia... Może i szkoda, ale przecież każdy zasługuje na drugą szanse, czy na drugie życie. Przecież każda z nas ma w szafie coś po babci, mamie, coś co wróciło do łask w dzisiejszym zdominowym przez technologie świecie. I ta duma i satysfkacja, kiedy wszyscy dookoła zachwycają się drugim życiem swetra naszej mamy, które udało Ci się odkryć. Oczyw...