Pan mężczyzna kontra emocje
Jestem znowu. Chciałabym być częściej, sporo o tym myślę i chęci jakby coraz większe, niestety z tym czasem jakoś słabiej... może czas, chęci i słowotok przyjdą kiedyś w jednym czasie. Dziś jest czas, słabiej ze słowotokiem, więc zobaczymy co z tego wyjdzie. No więc z Panem Pomagaczem jak się okazało historyjka tak szybko się nie zakończyła, były i wzloty i upadki, te może już rzadsze niż wcześniej, no ale jak pierdyknie coś z grubej rury to znowu dystans, końca zapowiedzi będący. I tak teraz po kwartale znów i jak tu żyć. Uczucia, emocje to nic łatwego jednak, zwłaszcza dla nas kobiet. Mam wrażenie, że ciągle rozbija się to o kwestie komunikacji, emocji i naszych ogromnych chęci. Komunikacja, czyli....? Jako kobiety mówimy za dużo, staramy się opisać każdą sytuację, rozpisać niemal malarskim ruchem na kolory dokładny opis sytuacji, wszystkie zaangażowane osoby i to co każdy zrobił, powiedział i jak to na nas zadziałało. Co czułyśmy, jak odebrałyśmy całe zajście no i ...