Posty

Wyświetlanie postów z maja 12, 2019

Determinacja bólu i The End...

Obraz
Od kilku dni mam związane usta i to dosłownie. W efekcie, przeprowadzam więcej wewnętrznych rozmów w głowie niż otwieram usta wydając swój syczący głos. To boli przyznaję, więc i łzy bólu też nie są mi obce, zwłaszcza na koniec dnia. I choć myślałam, że opłakiwanie złamanego serca, wyczerpało worek z wodą łez, ból szczęki i niemożność mówienia, czy jedzenia udowodniła, że jednak jest to worek bez dna.   Ogólnie podziwiam samą siebie za determinacje w dążeniu do prostego uśmiechu, efekt końcowy aparatu stomatologicznego, który będę mogła założyć po zdjęciu szwów po 3-miesięcznej rekonwalescencji dziąseł. Kobiety wiele potrafią znieść, jeśli im bardzo zależy.   Do aparatu stomatologicznego robiłam kilka podejść, ale zawsze coś było ważniejsze i zawsze można było powiedzieć, że to kosztowne. Przełomem był ubiegły rok, kiedy chyba to pod wpływem Pana Pomagacza uznałam, że chce i już mogę, skoro On też się zdecydował i mimo, że jego droga do prostego uśmiechu była prosts...