Posty

Wyświetlanie postów z kwietnia 5, 2015

Sezonu nadmorskiego otwarcie z sercowym przesileniem

Obraz
Mimo, że ostatnio weny brak i nie wiem czy to spadkiem witaminy D czy deficytem słońca spowodowane. Ewentualnie tzw. przesilenie wiosenne mnie dopadło, którego do końca nie da się określić, ale jak nie wiadomo o co chodzi z nastrojem, to przynajmniej zwalić można właśnie, na to bliżej nieokreślone przesilenie.  Jednak mimo, że weny nie ma, tak jak nie ma Księciunia, który znowu uciekł, przestraszył się, czy też nadal woli własnego focha od wspólnie spedzanego czasu, nadal żyję, nadal mam się dobrze.  Fakt przyznaje, że do dobrego człowiek sie przyzyczaja i tak samej mi nudno troche, to jednak życia nudnym nie można nazwać. I mimo,  że o 4 rano dziś  me ślipia się otwarły, to owo poświecenie zostało wynagrodzone, dość spontanicznym wypadem zawodowym nad polskie morze... Tym samym udało się dziś zaliczyć i bryzę morską, i troche słońca, rybę zjeść, czy dobrą, to nie powiem, ale po kuchennych rewolucjach pewnej pani z tzw. hełmem korkowym na głowie, w kolorze blond. ...