Posty

Wyświetlanie postów z lutego 7, 2016

Wysoki za wysoki ....odszedł

Obraz
Ostatecznie Pan Wysoki odszedł ode mnie także. Jak zawsze uwierzyłam w słowa w to, że jest inny, że "wytrwa, bo jestem tego warta", a "gdzie on indziej znajdzie taką jak ja". No i mimo tego odszedł, bo "intuicja mówi, że to nie  to", jego intuicja oczywiście. Moja tym razem chyba znowu zaszwankowała, bo jak zawsze wierzyłam, że będzie coś więcej, coś fajnego i że warto.  W końcu nawet jeśli się coś psuje dorośli ludzie rozmawiają, a dzieci tupią nóżką, kiedy chcą nowa zabawkę rzucając starą w kont. Dzieci także uciekają, kiedy się boją… wiec czyżby on jednak bał się zaangażować, czy też zaczął chcieć nową zabawkę?! Już nie mi oceniać i się zastanawiać. Skoro on nie ma czasu myśleć o mnie, nie ma sensu tracić czas na niego. Teraz masz swoje 5minut i pora coś z tym zrobić, pora poukładać swoje wnętrze i zbudować większą wiarę i miłość do samej siebie,  a następnym razem nie wierzyć w słowa, choć w końcu czyny też są wyuczone, a tak przynajmniej terapeu...